sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział piąty

          Był piątek. A co z za tym szło? Weekend… Dziewczynie ten dzień dłużył się niesamowicie. Na ostatniej lekcji, którą była biologia Weronika w ogóle nie mogła się skupić. Spoglądała ciągle na zegarek i odliczała minuty do końca lekcji. Po długo wyczekiwanym dzwonku wyszły z Natalią z klasy i ruszyły korytarzem w kierunku schodów. Weronika pochłonięta rozmową z przyjaciółką skręciła za róg wpadając na… Michała.
- Ups… Sorki – powiedziała.
- Nie szkodzi – uśmiechnął się chłopak.
- To ja uciekam na kółko matematyczne – powiedziała Natalia. Zeszła z paru schodków, odwróciła się i za plecami Michała roześmianą twarzą uniosła ręce na znak, że trzyma kciuki. Weronika zignorowała ją i uśmiechnęła się do chłopaka.
- Znowu nietypowe spotkanie w nietypowych okolicznościach – odrzekł Michał z szerokim uśmiechem.
- Tak – przyznała dziewczyna rumieniąc się lekko.
- Hmm tak sobie myślę, że może dziś wybierzemy się na to obiecane ciastko, 
jeśli oczywiście masz ochotę i nie masz nic w planach.
‘Pewnie, że mam ochotę’ pomyślała Weronika.
- W porządku – zgodziła się.
Po wyjściu ze szkoły poszli do małej kawiarni. Usiedli przy stoliku w rogu lokalu z dala od innych klientów.
- To, na co masz ochotę? – zapytał Michał podając kartę.
- Yyy… niech będzie sernik z brzoskwiniami – odparła Weronika.
- Coś do picia?
- Może być sok pomarańczowy.
Chłopak poprosił kelnerkę do stolika i złożył zamówienie.
- Poprosimy sernik, szarlotkę i dwa razy sok pomarańczowy.
- Oczywiście – odpowiedziała uprzejmie młoda kobieta i odeszła od stolika.
- Jak Ci minął dzień – spytał Michał.
- Muszę przyznać, że nie należał on do najmilszych. Bywały lepsze. A jak idą przygotowania 
do meczu koszykówki?
- Trener daje nam niezły wycisk. Większość czasu spędzamy na hali sportowej i mamy oczywiście lekcje, sprawdziany i kartkówki, ale mam nadzieję, że warto się poświęcić. Mamy spore szanse na wygraną w tym meczu. Jeśli się nam uda przejdziemy do rozgrywek wojewódzkich.
- Wierzę, że wygracie. Cała szkoła za was kciuki. A ostatnio nawet czytałam w lokalnej gazecie o klubie sportowym z naszej szkoły i waszej drużynie – kończąc mówić, Weronika dostrzegła, że chłopak patrzy nad jej ramieniem w dal, a uśmiech znikł z jego twarzy.
W tym samym momencie kelnerka przyniosła zamówienie.
- Dziękujemy bardzo – odpowiedziała Weronika uśmiechając się do kobiety.
- Widzę, że nie tylko ja mam gorszy dzień – powiedziała Weronika zwracając się do Michała.
- Przepraszam Cię. Po prostu się zamyśliłem – upił łyk soku i nie wiadomo dlaczego zaczął opowiadać dziewczynie o swoich problemach. – Mam kłopot z moją 
dziewczyną – zaczął. – Chociaż jesteśmy razem, Klaudia nie jest do końca lojalna wobec mnie. Podrywa innych chłopców. Flirtuje z nimi nawet w mojej obecności. Kiedyś na imprezie zauważyłem ją, kiedy całowała się z chłopakiem. Wybaczyłem jej wtedy to, ale  teraz nie mogę już tego znieść. Nie potrafię być w takim związku. Po prostu nie umiem...
          Weronika była w szoku. Dostrzegła łzy w oczach Michała. Nie potrafiła zrozumieć Klaudii. Dziewczyna do końca nie wiedziała jak ma się zachować w tej sytuacji. Zaryzykowała i położyła swoją dłoń na rękę chłopaka. Michał podniósł głowę, uśmiechnął się blado i delikatnie ścisnął rękę dziewczyny.
- Michał… a… czy ty ją kochasz? – spytała Weronika nieśmiało.
Michał przez chwilę patrzył się w ścianę, aż w końcu spojrzał się na Weronikę 
i westchnął.
- Właśnie to jest najgorsze, bo… ja… chyba nie potrafię jej już kochać tak jak wcześniej. 
Nie umiem…
Przez chwilę siedział z głową schowaną w dłoniach. Po chwili wyprostował się i spojrzał dziewczynie w oczy.
- Przepraszam, nie powinienem zawracać Ci głowy tym wszystkim.
- W porządku. Po prostu musiałeś z kimś pogadać.
- Dobrze. To może teraz zjemy te nasze ciastka? – spytał Michał uśmiechając się blado.
- Yhm, bardzo chętnie – odrzekła Weronika.
Po piętnastu minutach dziewczyna spojrzała na zegarek i powiedziała do Michała:
- Będę się już zbierać. Zrobiło się już trochę późno.
- Okay. Odprowadzę Cię.
- Nie musisz. Wrócę tramwajem.
- To odprowadzę Cię do przystanku.
           Prawie przez całą drogę szli w milczeniu. Weronika spoglądała czasem ukradkiem na Michała. Chłopak szedł wolno, trzymając ręce w kieszeni. Miał poważny wyraz twarzy. Widać było, że nad czymś się myślał.
- Weronika – odezwał się w końcu przerywając ciszę. – Chciałbym Ci podziękować, 
że mnie wysłuchałaś. Ta rozmowa była mi bardzo potrzebna.
Weronika nic nie odpowiedziała, tylko uśmiechnęła się do niego.
- Wybierasz się na sobotni mecz? – spytał chłopak.
- Nie wiem jeszcze.
- Miło by było, żebyś przyszła – uśmiechnął się tajemniczo.
Dziewczyna zauważyła zbliżający się tramwaj, na który czekała.
- To mój – kiwnęła głową w tamtą stronę.
- To na razie – odezwał się chłopak.
Weronika uśmiechnęła się. 
- Do zobaczenia w sobotę na meczu – krzyknęła dziewczyna już z tramwaju.

15 komentarzy:

  1. Super rozdział ! Ogólnie świetnie piszesz. Nie mogę doczekać się następnego, bo chciałabym wiedzieć, co będzie między Weroniką i Michałem, bo coś się zapowiada ;) Dodałam do obserwowanych i zapraszam do mnie http://radosci-nie-ma-bez-przyjazni.blogspot.com/

    Buziaczki i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję :*
    Na pewno do Ciebie zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie piszesz =)
    Wpadniesz, skomentujesz, zaobserwujesz (zacznij ja odwdzięczę się na 100% )??? Zrób to proszę to dla mnie ważne
    ZAPRASZAM !!!!!!!
    http://tiffani426.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach dział świetny. Wiesz, nie musi być tu żadna sława, bo i bez niej warto jest czytać twojego bloga. No właśnie, widać, że coś się święci pomiędzy Weroniką a Michałem - miłość? : )


    Weny życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział bardzo wciągający! Nic dodać, nic ująć. Świetny! ♥
    clannad-opowiadania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze Ci idzie pisz dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. pisz dalej, bo dobrze Ci idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kochamm pisz dalej ;) http://sekretymintizu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie ci to idzie :)
    Pis więcej i dalej, bardzo ale to bardzo dobrze piszesz. Naprawdę! Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga:)
    OBSERWUJĘ i zapraszam do mnie:)
    http://kinga-kingaa2500.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze ci idzie ;)
    obserwujemy?
    lol-lools.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. EXTRA!


    Za każdą obserwację się odwdzięczam!
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Baardzo, ale to bardzo fajne masz opowiadanie. Ja też piszę, o innej tematyce, ale może ci się spodoba:
    minanaczyliamaiyujo.blogspot.com . Zachęcam do obserwowania i komentowania ;)

    OdpowiedzUsuń